Morderca skazany na dożywocie

Prokurator Ewelina Kutek

Prokurator Ewelina Kutek

2018-09-19 18:24:19

Pobierz Pdf wydanie 1110 (35)

Zabił z zimną krwią. Podczas rozprawy nie okazał skruchy. Prosił sąd, aby odizolował go od społeczeństwa

Tragedia, która rozegrała sięw styczniu ubiegłego roku w Ząbkowicach wstrząsnęła całym miastem. Nikt nie spodziewał się, że w mieszkaniu na ulicy Strzelińskiej dojdzie do tak okrutnego morderstwa. 

To właśnie wtedy Kamil M. zadał ponad 100 ciosów nożem swojej byłej dziewczynie - Oli. Rodzina tragicznie zmarłej 20-latki na wyrok czekała ponad 1,5 roku. W końcu sprawiedliwości stało się zadość. We wtorek, 28 sierpnia w świdnickim Sądzie Okręgowym odbyła się rozprawa. Kamil M. został skazany na dożywocie. Po 40 latach będzie mógł się starać o warunkowe wyjście. Mężczyźnie zaliczono okres zatrzymania na poczet kary. 

Ze względu na sytuację zwolniono go z kosztów sądowych. Podczas rozprawy mowę końcową wygłosiła Ewelina Kutek - prokurator z Ząbkowic Śl., która chciała dla mężczyzny dokładnie takiej kary. Mówiła o tym, że mężczyzna nie jest chory psychicznie, choć chce za takiego uchodzić. Miał próbę samobójczą, wysyłał dziwne listy do sądu. Prokurator przyznała, że Kamil M. nie okazał skruchy i nie przeprosił. Obrońcą Kamila M. był Sebastian Kujacz, który powiedział, że oskarżony zasługuje na karę, że jest winny, ale taka kara jest dla niego jak kara śmierci. Cały czas twierdził, że nie ma pewności, że jego klient jest poczytalny i dlatego domagał się nieustannie nowej opinii psychiatrów, na co sąd się nie zgodził do dziś. 

Przewodniczącym składu sędziowskiego podczas procesu był Tomasz Białek, który uzasadniał, że oskarżony zasługuje na taką karę, bo zbrodnia była okrutna. Mówił o tym, że Kamil M. ma źle wykształconą osobowość, ale nie jest niepoczytalny. Jest osobowością psychopatyczną. Wyrok nie jest prawomocny. Morderca podczas rozprawy nie mrugnął nawet okiem. Wyglądał jakby nie czuł w ogóle skruchy. Na procesie obecna była siostra zamordowanej Oli, która w rozmowie z naszymi dziennikarzami powiedziała, że rodzina zrobi wszystko, aby wyrok utrzymać, ale nic im Oli nie zwróci. 

Zdjęcia do artykułu